Nazywam się Daniel, mam 59 lat. Z alkoholom zetknąłem się na balu maturalnym, z którego nic nie pamiętam przez alkohol. Podjąłem pracę zarobkową, w której również towarzyszył alkohol. Załatwienie różnych spraw opierało się o „butelkę”. Byłem młody, niezależny finansowo i czułem się „panem życia”. Założyłem rodzinę, ale moja niezależność nie mieściła się w ramach domowego ogniska. Używałem przemocy w stosunku do żony i dzieci. Popadałem w konflikty z prawem. Moje postępowanie doprowadziło mnie do więzienia. W więzieniu nauczyłem się jeszcze gorszego traktowania innych, bo wydawało mi się, że jestem „kimś”. Byłem ślepy i nie zauważałem, że tracę wszystko. W pewnym momencie znalazłem się na ulicy, bezdomny i uzależniony. Byłem 7 lat bezdomny. Nie widziałem sensu życia i chciałem popełnić samobójstwo.
Pragnąłem zmiany dotychczasowego życia, ale bez mojego udziału i pracy nad sobą. W tym czasie pojawiły się osoby, które podały mi pomocną dłoń. Podjąłem terapię w Ośrodku w Janowicach Wielkich. Mogłem usłyszeć Dobrą Nowinę o Panu Jezusie Chrystusie. Pojednałem się z Nim. Ukończyłem sześciomiesięczny program Ośrodka w terminie i pozostałem rok na Hostelu w Janowicach Wielkich. Po latach, żona wybaczyła mi wyrządzone krzywdy. Bóg dał mi Łaskę odnowić relacje z moimi dziećmi. Dumny jestem z mojego wnuka, który jest w wolnych chwilach pod moją opieką. Nikt by mi nie zaufał gdybym dalej pił alkohol. Po Ośrodku wróciłem do lubińskiego Zboru, skąd otrzymałem pomoc i wsparcie. To właśnie tam pierwszy raz, kiedy tkwiłem jeszcze w uzależnieniu, modlono się o mnie.
Dzisiaj chcę być zależny od mojego Pana Jezusa, który przebaczył mi grzechy, przywrócił godność, daje zdrowie, pracę, relacje z rodziną.
Dzisiaj żyję naprawdę, choć wcale nie jest czasami łatwo. Jednak wierzę, że Pan Jezus jest zawsze ze mną i mam wokół siebie prawdziwych Przyjaciół.
słowo od Dyrektora: Daniel otrzymał szansę na nowe życie. Obecnie pracuje, utrzymuje stały kontakt z dziećmi. Prowadzi wolne od nałogu życie. Angażuje się w działania Zboru w Lubinie na rzecz osób uzależnionych i bezdomnych. Prawdziwie Bóg zmienił Jego życie.
